04-02-2007 Szczepan Zamokły Satanowski
 

U Pana Szczepana. Herbatka czwarta.

Ciekawość mnie zżera, czy nasza drużyna piłki ręcznej poradzi sobie z reprezentacją teutońską. Zapewne jak większość z Was będzie to czytać to będzie już wiadomo czy daliśmy radę Niemczyźnie czy też, jak to u nas w grach zespołowych, pogubiliśmy się i znowu nam nie wyszło.

Konglomeracik nam się rozwija, nowy odcinek serialu obejrzeliśmy z ciekawością i życzliwością. Zauważyłem, że ostatnio modne są manifesty programowe, przesłania, cele strategiczne, rozmaitych, często nieformalnych projektów. Pomyślałem sobie, że mógłby i Konglomerat mieć swój odpowiednik słynnego "O co walczymy?" Jakby to wyglądało? A chociażby tak:

Czym jest Konglomerat? Definicje znamy, organ założycielski przytacza ją na pierwszej stronie, posiłkując się - jak na element internetowej przestrzeni przystało - encyklopedią z sieci. Założenia też znamy, a ponieważ zaglądamy tu co czas jakiś to nie ma bata, czujemy się z tym e-adresem jakoś związani. Nie jest to przestrzeń swobodnej wymiany myśli i idei, bo po pierwsze, mimo swobodnego dostępu, nie ma charakteru wiecowego, a po drugie jest to witryna głównie, choć nie tylko, nastawiona na prezentację pewnego dorobku, głównie fotograficznego i fotoeksperymentalnego, choć da Bóg i Matka Generalna zacznie częściej douzupełniać swoimi pomysłami. Teksty, które prezentowane są na konglomeratowej przestrzeni też, na upartego, są próbką jakiejś twórczości, choć ocierają się (tym swoim dłuższym bokiem) o publicystykę, a Święty dorzucił tu i nurt poznawczo - popularyzatorski, czym miejmy nadzieję sprowadzi parę duszyczek na manowce…

Dlaczego więc powstał Konglomerat? O to należy zapytać Ojca Dyrektora, to On, w jednej z tych chwil kiedy powstają w głowie rozmaite pomysły zapalił się do tego hasła. Na dodatek wykazał w tym zakresie, nad wyraz niespodziewany, upór i determinację. Sądzę jednak, że znając stan ogólnego pojebania potencjalnych współautorów postanowił, pod płaszczykiem pozytywistycznej chęci dzielenia się ze światem swoim dorobkiem rozpocząć dzieło zniszczenia. Czyż nie tak będą postrzegane mroki naszej codzienności, które tak naprawdę są jesienną szarówką, przy ciemnościach, które zapanują w tępych głowach w tych czasach kiedy liczba wejść na naszą stronę przebijać będzie ilość odwiedzin na stronach CNN, Leonarda di Caprio i Rocco Sigfredi? Czyż nie chodzi o zapanowanie nad naiwnością ludzi, których to ta strona tej naiwności pozbawia? Skamlenie o komercyjno - plastikowo - boysbandową papkę nie będzie miało szans gdy ludzką głupotę, świecącą jak trzy słońca przysłonią ciemne chmury, a na każdej napis z liter jedenastu: KONGLOMERAT?

Cóż to za zniszczenie? Oczywiście całkowite. I bezlitosne. I bolesne. Powalimy i złożymy do grobu ludzkie ograniczenia, a wśród nich niezrozumienie i słabość postrzegania świata, które są chyba przyczyną wszystkich nieszczęść tej planety! Dalejże do dzieła demaskować i tępić! Niechaj rzeźnicki nóż satyry ocieka krwią i nigdy nie zastyga. Podstępnie dolana do postmodernistycznej papki trucizna niechaj wybije miliony niewinnych, niczego nie świadomych konsumentów lubieżnie ociekających spermą swych materialistycznych przyzwyczajeń. Niech dzieci przytulając wieczorem do swej - nabitej tępymi frazesami -główki spływające potem niewolników i krwią więźniów politycznych zabawki z Chin, przeżywają koszmary, aż je wyzwoli anioł zniszczenia, które jest posłańcem nowego myślenia.

Tak bracia i siostry! Nie ma litości dla nibyporządnych elit kapitalizmu, którym urządzimy ponury bal, bal pożegnalny, na którym zagrają trąby zagłady! Prawda, Przewartościowanie, Pobudka - te słowa na sztandarach pójdą na czele procesji, która będzie awangardą mentalnej apokalipsy. Zamiast chorałów jęki potępionych, zamiast hymnów, prośby i błagania o litość, którymi nic nie wyprosi ten, kto nie pojmie, że pora odrzucić banał i schematy!

Pogorzelisko i zapach rozkładających się ciał, z których nie uniesie się ku niebu nic poza wszechogarniającą obłudą to scena, która zastąpi nam święte ołtarze i ikony! A czego nie uda nam się wytłuc wymrze z głodu i wycieńczenia, w ciągłym lęku dożywając swych dni w kryjówkach swych postrzępionych żądzą posiadania dusz.

Szczepan Zamokły - Satanowski Niedziela, 4 lutego 2007 r., Joanny, Weroniki, Światowy Dzień Walki z Rakiem w sześćdziesiątą drugą rocznicę rozpoczęcia konferencji jałtańskiej

Litania

Furia, nienawiść, niewola, ból
Gniew, ślepota, nuda, forsowanie
Niewolnictwo, nienawidzieć, szał, napięcie
Fobia, dzikość, obłąkanie, uraza
Strapienie, presja, obarczanie winą, kwas
Wstręt, wściekłość, złośliwość, niechęć
Ordynarność, uraza, jad, smutek
Panika, terror, przemoc, śmierć

To jest to co ty zamierzasz względem mnie

Mordowanie, chłostanie, palenie, niszczenie
Kaleczenie, wycieranie, masakrowanie, pokiereszowanie
Topienie, duszenie, trzymanie za gardło, zabijanie
Wieszanie, grzebanie, torturowanie, wykończenie
Ogłuszanie, pokrywanie bąblami, ubłacanie, obdzieranie ze skóry
Odtrącanie, trucie, korumpowanie, przeklinanie
Składanie ofiary, wycieranie, niszczenie, osmalanie
Gniecenie, zapominanie, szkodzenie, wbijanie na pal

To jest to co uczynię tobie

Okrutny, fałszywy, durny, prosty
Zły, bydlęcy, przewrotny, chytry
Silny, głupi, płytki, niemy
Tchórzliwy, zazdrosny, ponury, ordynarny
Splamiony, tani, bezmyślny, chory
Mściwy, dziki, zgniły, tłusty
Straszny, bezużyteczny, zawistny, głupi
Parszywy, skromny, kpiący, fałszywy

To jest to kim ty zawsze będziesz

Vader

Szczepan Zamokły Satanowski  

1.   4.2.2007   23:24:30 Święty
A skwarki ? A gdzie skwarki ?
2.   4.2.2007   23:47:5 Frans
No i kto to jest Rocco Sigfredi?
3.   5.2.2007   6:46:36 Hasior
Widac ze kolega Frans nie ogladal dobrych slizgaczy vel hydraulikow :) Czyli krotko mowiac PORNOLI :D Pamietam jak za czasow wczesnostudenckich krazyly plytki z dorobkiem filmowych tego pana. Rocco Sigfredi wyznaczal nowy kurs w przemysle pornograficznym :D Ale kto nie widzial to polecam sciagnac sobie cos z netu, na pewno kraza tego tony ;) A final w reczna przegralismy niestety, nie bylo drugiego Grunwaldu :(
4.   5.2.2007   10:6:15 Szczepan Zamokły - Satanowski
Tak, niektóre laski, z porządnych, katolickich domów szaleją na punkcie owego Rocco. Hasior ma rację, zdaniem znawców branży, filmy z udziałem Rocco to rewolucji w świecie pociereczy.