28-01-2007 Szczepan Zamokły Satanowski
 

U Pana Szczepana. Herbatka trzecia.

Chociaż zarzekałem się, że nie będzie o polityce to tym razem trochę będzie, ale obiecuję, że - na dłuższy czas - po raz ostatni.

I co? Dowiedzieliśmy się w ostatnie dni, że jak mamy złożyć oświadczenie majątkowe to najpierw męża, a potem swoje. Ja co prawda męża nie mam, ale oświadczenie złożyć mogę: Panowie Bracia, o ile do tej pory, naiwnie czy też bardzo naiwnie, starałem się zrozumieć Wasze postępowanie, podyktowane takim sposobem myślenia, które jest mi całkowicie obce, ale które - w deklaracjach - opierało się o rzeczy, dla mnie naprawdę ważne: naprawę Rzeczypospolitej to teraz mówię sobie i innym: Dość złudzeń!. Graliście w kiepskim stylu, jak Niemcy w piłkarskim finale MŚ, ciężko, bez pomyślunku, jak walec. Apodyktycznie i z podstawianiem nogi, kiedy sędzia nie patrzy. Przyjęliście do drużyny przestępców i warchołów, tłumacząc, że tak trzeba by wygrać. Że najważniejsze jest zwycięstwo. To co wyprawiacie teraz to nie jest faul w stylu Zidane'a, to jest zajebanie sędziego i wyrzucenie go z boiska. Zaczęcie gry według własnych, doraźnie zmienianych, reguł. Prawo ma służyć dobru obywateli a nie zastawianiu pułapek. Oczywiście całej sytuacji winny jest Donald Tusk… Mówię to z przykrością, ale i śmiertelna powagą! Za pieniądze wypłacane z budżetu partiom politycznym, czemu - w hasłach - jest przeciw zatrudnia PO sztab ludzi porównywalny z Komitetem Centralnym. Pomijam ilu liderów tej partii jest z wykształcenia prawnikami. Żeby po wygranych wyborach samorządowych nie zlecić w centrali pracy polegającej na przygotowaniu takiego harmonogramu, zawierającego terminy: kto, kiedy i co ma złożyć? Wszak wielu burmistrzów, czy wójtów objęło swoje urzędy po raz pierwszy i mogli spodziewać się takiej pomocy od kierownictwa swojej partii. Takie praktyki w innych partiach, niestety przede wszystkim w tych wywodzących się z PRL-u, zadziałały, ale nie w 'europejskim' ugrupowaniu Kaczora Donalda. Znowu ktoś dał się wyruchać, znowu ktoś udaje zdziwienie, znowu ktoś zasłużył na tytuł 'łosia roku'. Mecz, który się przerodził w zawody kto kogo wystrychnie na dudka. Proszę o zwrot za bilety.

Ostatnie dni spędziłem w Grudziądzu, Toruniu, a od czwartku we Fromborku. Pomorze, jak zwykle dla mnie, okazało się filtrem, który oczyścił myśli i duszę. Chociaż organa, zwłaszcza gardełko i płucka nawdychały się nie tylko świeżego powietrza... "Krzyżacy" - tak nazywają Pomorzan w innych regionach Polski. Coś w tym jest. Tu moi koledzy i znajomi nazywają się: Dietrich, Koenig, Szmidt, Loewenau, Wajsgerber, Herzke i duża część z Nich miała dziadka w Wermachcie. Należy wspomnieć, że na Pomorzu nikt nikogo nie pytał czy czuje się Polakiem, mimo, że największą niechęć od stuleci wzbudzają Prusacy: czyli ten typ Niemca, który w tutejszych stereotypach jest odporny na jakikolwiek romantyzm, estetykę i zmuszające do wysiłku intelektualnego procesy. Prusacy, czyli mieszkańcy Brandenburgii, mimo, że to Pomorze Nadwiślańskie nazywano Prusami Królewskimi, a Warmię Prusami Książęcymi. W czasach późnośredniowiecznych mieszkańcy tych terenów, niemieccy mieszczanie, poprosili króla polskiego by wziął ich pod panowanie i otoczył ich opieką. Tak naprawdę chodziło im o liberalną gospodarkę Korony, niskie podatki, przywileje i rozsądne prawo. W ten sposób powstało państwo, które połączyło się z Rzeczpospolitą unią. Mając rozdzielny kodeks, monetę, sejm, administrację, było ojczyzną obywateli licznych miast i miasteczek, mówiących po niemiecku, modlących się po łacinie, będących wiernymi i lojalnymi poddanymi polskiego króla. Dlatego pod pomnikiem Kopernika w Toruniu widnieje napis: Nicolaus Copernicus - Thorunensis. Zgodnie z prawdą. Kopernik nie czuł się ani Polakiem, ani Niemcem, czuł się Torunianinem nawet w czasie studiów w Italii i późniejszej działalności na Warmii. Takie to myśli nad moją małą ojczyzną, Pomorzem (to pojęcie jest szersze niż geograficznie a oznacza i tą część Warmii, która została złączona w 1466 z Koroną) naszły mnie nad grobem wielkiego astronoma we fromborskiej archikatedrze. Może więc niesłusznie się obruszyłem na Ojca Dyrektora, Świętego, kiedy powiedział swego czasu, że bardziej czuje się Wrocławianinem niż Polakiem. Skoro tak czuje, mysli... Chyba ma rację.

A biskup Chrapek, przypominając, że tolerancja religijna narodziła się w trakcie tzw. 'rozmów braterskich' przed blisko pięcioma wiekami w Toruniu, mówił, że 'na Pomorzu nigdy nie brakowało myśli i modlitwy'. Niestety, dzisiaj chyba jest trochę inaczej, i ten co myśli to się nie modli, a ten co się modli nie myśli.

Szczepan Zamokły - Satanowski Niedziela, 28 stycznia 2007 r., Karola, Dzień Mobilizacji przeciwko Wojnie Nuklearnej w czterysta trzydziestą czwartą rocznicę wiekopomnej konfederacji warszawskiej

Modlitwa (Francois Villon)

Dopóki nam ziemia kręci się, dopóki jest tak czy siak
Panie ofiaruj każdemu z nas, czego mu w życiu brak
Mędrca obdaruj głową, tchórzowi dać konia chciej
Sypnij grosza szczęściarzom....i mnie w opiece swej miej

Dopóki ziemia obraca się, O Panie nasz, na Twój znak
Tym, którzy pragną władzy, niech władza ta pójdzie w smak
Daj szczodrobliwym odetchnąć, niech raz zapłacą mniej
Daj Kainowi skruchę.... i mnie w opiece swej miej.

Ja wiem, że Ty wszystko możesz, ja wierzę w Twą moc i gest
Jak wierzy zabity żołnierz, że w siódmym niebie jest
Jak zmysł każdy chłonie z wiarą, Twój ledwo słyszalny głos
Jak wszyscy wierzymy w Ciebie, nie wiedząc, co niesie los.

Panie zielonooki, mój Boże, Jedyny, spraw -
Dopóki nam ziemia toczy się, zdumiona obrotem spraw
Dopóki nam czasu i prochu wciąż jeszcze wystarcza jej -
Daj każdemu po trochu.....i mnie w opiece swej miej.

Bułat Okudżawa

Szczepan Zamokły Satanowski  

16.   4.2.2007   12:24:46 matoł
Dotykam sedna sprawy Co łamie mie na pól Dotykam sedna sprawy Unosze sie nad stół Więc żegnaj - zostałem Prorokiem Much Odsłaniać musze prawdy Bo taki jest mój los Dlatego jestem marny I marny jest mój tors
17.   4.2.2007   22:13:12 Szczepan Zamokły - Satanowski
OK. Jak się zdobędę na wyjazd do \\\'innego świata\\\' to obiecuję dać znać :) Jeszcze chwila i zacznę myśleć poważnie!