28-04-2007
 

Pierwszy i ostatni raczej felieton polityczny, w którym autor ma już dość i choć nie wypowiada słowa na temat emigracji to cały czas o niej myśli!

Stan najwyższego i wszechogarniającego wkurwienia, jaki jest w stanie osiągnąć zwykły śmiertelnik jest niczym w stosunku do tego co można osiągnąć żyjąc na obszarze trzystu dwudziestu dwóch tysięcy kilometrów kwadratowych i śledząc wydarzenia ze sfer rządzących tym krajem.

1. Wsadź sobie w kaczą dupę, fajansie z pałacu.

Jak, do cholery jasnej człowiek ma zachować spokój i szacunek do urzędu prezydenckiego, który ma skupiać w sobie wszystkie cnoty najwyższej władzy w Rzeczypospolitej, wspaniałe tradycje narodu jak ma do czynienia z tym zjebem maślankowym? Otóż wielce pokrzywdzony przez matkę naturę wyglądem świstaka z chorobą Downa, rozumem flądry i charakterem rozdeptanego pająka Pan Prezydent pozbawił Tadeusza "Żółwia" Mazowieckiego przewodniczenia Kapitule Orderu Orła Białego stosując napisaną przez siebie ustawę, której koniec jest sprzeczny z początkiem artykuły parzyste z nieparzystymi, a pomieszanie pojęć i rozwiązań doprowadzone do tego stopnia, że niektórzy podjęli próbę przeczytania całej ustawy wspak mając nadzieję na zrozumienie jej wówczas. Samej blaszki byłego premiera Jego Ekscelencja Pan Prezydent nie pozbawił bo ustawa tego nie przewiduje. Gdyby nie autorstwo samego Prezydenta to pewnie dowiedzielibyśmy się, że to spisek czynników proubeckich doprowadził do takiego pozornego niedopatrzenia. Co On sobie myśli? Że Tadziu Piorun stanął w kącie i sobie cicho sza popłakuje? I padnie na kolana przed Wielkim Panem Prezydentem - Platynowym Gigantem Moralności i zacznie Go błagać o przywrócenie? Dobrze, że świat cały ma to w dupie bo by pękł ze zdziwienia. Do jasnej cholery, w normalnej sytuacji to ludzie tacy jak Mazowiecki nadają splendor odznaczeniom, które noszą. To Kaczorowi powinno zależeć na takich osobach jak Żołw. Pomijam sprawę z Geremkiem bo nasi eurodeputowani z PiS szargający na forum europejskim posła z własnego kraju doprowadzili się już do granic kompromitacji i w polityce międzynarodowej znaczą mniej więcej tyle co jedna butelka nalewki w budżecie kraju.

2. "Proszę, nie strzelajcie"

Minister Wassermann sprawozdawał w Sejmie razem z Ziobro Ziobro Siedem na temat samobójstwa Barbary B. - bezdyskusyjnie aferzystki. Ciekawe kiedy zdaniem Wassermanna kolejnym dowodem będzie nagranie z ostatnimi słowami samobójczyni: "Proszę, nie strzelajcie!" Zmieniane zdania, opinie, agentka stojąca bokiem, tyłem, w ogóle nie stojącą. Mąż, któremu "zastrzeliła się" żona przesłuchiwany po tym zdarzeniu przez trzy godziny. Brak osoby postronnej przy przeszukaniu. Szef oddziału śląskiego ABW mężem sędzi sądu w Katowicach odpowiedzialnego za nadzorowanie tego typu akcji. Nadzór prowadzony przez prokuraturę w Gliwicach, do której należą bracia i siostry, mężowie i żony prokuratorów z Katowic, do których łatwiej dojechać niż z Ursynowa na Żoliborz. Funkcjonariusze wyposażeni w broń ostrą: ani jednego paralizatora, siatki, itp. Co pół godziny inna wersja. Bzdury, takie jak w Sejmie to niech sobie minister koordynator w wannie opowiada. Profesor A. Rzepliński stwierdził, że błędów, pomyłek i nadużyć było tyle, że można by nas z Unii Europejskiej wykluczyć. Oczywiście przerysowane, ale obrazuje naszą rzeczywistość. Od momentu kiedy ABW wkroczyła do mieszkania B. wzięła odpowiedzialność za wszystko co się działo w tym miejscu. Za skutki wszystkiego, nawet pierdzenia rybek w akwarium. B. była wówczas - nawet gdyby była zbrodniarzem hitlerowskim - pod opieką państwa. Czy mamy choć jedną dymisję, czy mamy jedno słowo "przepraszam". Kurwa, znam urzędników w tym kraju, którzy podaliby się do dymisji jakby byłej minister rozmazał się makijaż, ale to byli patologiczni słudzy III RP. Pojebany jak paczka gwoździ premier wysyła szefa ABW na urlop. Czy ma to jakikolwiek sens? Tak- jak sanki w maju.

3, 4, 5, Galimatias, pierdu - pierdu.

Wiele by można gadać o przerwie po przerwie, odroczeniach i Konwentach Seniorów bo nasza władza popadła w taki stan, że nie jest w stanie wybrać marszałka sejmu bez knucia przez dwanaście godzin. Tak samo o pisaniu historii na nowo bo niedługo przeczytamy, że ateista, libertyn i mason Gabriel Narutowicz, który podstępnie wkradł się na najwyższy urząd głosami Żydów i Ukraińców popełnił samobójstwo strzałem w plecy "z pewnej odległości". O dziesięciu ministrach i wiceministrach w komitecie organizacyjnym Euro 2012. O Przemysławie Edgarze, który jak by mógł to by całował schody po których Dorn opuszczał gabinet wicepremiera zwalniając go dla tego, który zatrzymał ekspres we Włoszczowej. A my się tym podniecamy? Dlaczego? Przecież Josif Brodski już pisał (jak nie Bośnia to Afganistan, Timor, Białoruś):

Piosenka o Bośni

W chwili, gdy strzepujesz pyłek,
jesz posiłek, sadzasz tyłek
na kanapie, łykasz wino -
ludzie giną.

W miastach o dziwacznych nazwach
grad ołowiu, grzmot żelaza:
nieświadomi, co ich winą,
ludzie giną.

W wioskach, których nie wyśledzi
wzrok, bez krzyku, bez spowiedzi,
bez żegnania się z rodziną
ludzie giną.

Ludzie giną, gdy do urny
wrzucasz głos na nowych durni
z ich nie nową już doktryną:
Nie tu giną.

W stronach zbyt dalekich, by nas
przejąć mógł czyjś bólu grymas,
gdzie strach lecieć cherubinom -
ludzie giną.

Wbrew posągom i muzeom
jako opał służy dziejom
przez stulecia po Kainie
ten, kto ginie.

W chwili, kiedy mecz oglądasz, czytasz, co wykazał sondaż, bawisz dziecko śmieszną miną ludzie giną.

Czas, dzielący ludzkie byty na zabójców i zabitych, zmieści cię w rubryce szerszej: tak, w tej pierwszej.

 

1.   28.4.2007   21:18:23 Święty
Normalnie to skandal. Jak u ruskich. Przyjdą sobie do kogoś do chaty. Wyłączą kamery i kulka w łeb. Bolszewickie metody.

Fajny byłby taki reality show. Ekipa z ABW lub CBA i dziennikarz, śmigają po domach aferzystów i robią im różne fajne rzeczy. Można by było głosować esemesem który dom mają odwiedzić i co mają zrobić.
2.   29.4.2007   20:14:1 Frans
Z ONETU WKLEJAM:

"Nikt nie przyznaje się do uczestnictwa w imprezie zorganizowanej na cześć prawdopodobnego powołania Przemysława Gosiewskiego na stanowisko wicepremiera - powiedział na antenie TVN24 rzecznik rządu Jan Dziedziczak.
Rzecznik rządu powiedział, że rozmawiał z posłami, którzy według doniesień medialnych uczestniczyli w imprezie. Według słów rzecznika Krzysztof Putra znajdował się na miejscu zdarzenia tylko 10 minut i przed godziną 23 był już we własnym pokoju sejmowym. Marek Kuchciński zaprzeczył, jakoby był na imprezie. Przemysław Gosiewski już wcześniej zaprzeczył, jakoby uczestniczył w całym zajściu".

A TERAZ DROGIE DZIECI POCAŁUJCIE MISIA W D...

Tak naprawdę ta popijawa to żaden skandal, większy wstyd, że nikt się nie chce przyznać do udziału w niej. Sprawiedliwi to oni nie byli nigdy, prawi - jak widać - nie są. Pozostaje im samo "i".
3.   29.4.2007   22:6:14 Frans
PS. Stwierdzam, że ostatni fragment dzisiejszych ogłoszeń duszpasterskich jest nonsensowny. Otóż przypominanie, że "tymczasowe awaryjne adresy strony to: konglomerat.kw.pl oraz konglomerat.xt.pl" osobom, które mają możliwość przeczytania tych słów, mija się z celem (bo adres znają), a tym, którzy nowych adresów nie znają i tak nie pomoże, bo oczywiście tego nie przeczytają.
4.   29.4.2007   22:31:36 Święty
A nieprawda bo można jeszcze wejść przez http://panoramix.ift.uni.wroc.pl/~nitz
tylko komu się chce to pisać ?!
5.   29.4.2007   22:52:9 Frans
Aaaa, no sorry, faktycznie. Ten ostatni jest najlepszy na akcję vlepową: jest krótki, ładny i łatwo zapada w pamięć.
6.   30.4.2007   9:43:43 Szczepan Zamokły - Satanowski
szczególnie to: ~nitz