21-08-2007 Matryca
 

Kłopoty z porozumieniem

Dnia 12 sierpnia 2007r. miałem wątpliwą przyjemność oglądania w publicznej telewizji programu poświęconego różnorakim "zagrożeniom" płynącym z propagowania, w dzisiejszym "postmodernistycznym" świecie, "nauk ezoterycznych". Szkoły psychotroniki, Akademie Feng Shui, Studia Radiestezji i Bioenergoterapii - zostały wzięte pod lupę przez wybitnego specjalistę, jezuitę, nie pamiętam niestety imienia i nazwiska. Okazało się, że chęć samopoznania, rozwoju duchowego, praktyka leczenia niekonwencjonalnego - to ścieżka do samozagłady, potępienia wiecznego, opętania przez szatana. Z drugiej strony dla osób niezwiązanych z nauką katolicką (czy też szerzej - chrześcijańską) - ezoteryka jest tylko kolejną formą manipulowania ludzkimi umysłami. Tymczasem okazuje się że naukami ezoterycznymi zainteresowana jest całkiem spora grupa ludzi, a spectrum propozycji i nurtów które kryją się pod pojęciem EZOTERYKA jest bardzo szerokie.

1. BIOENERGOTERAPIA

Tylko zupełni ignoranci mogą powiedzieć, że jest to nieskuteczna forma leczenia, że brak jest jakichkolwiek sukcesów w tej dziedzinie. Z drugiej strony jest wielu wyłudzaczy, którzy wykorzystują ludzkie cierpienie w celach zarobkowych. Jednak prawdziwy bioenergoterapeuta najczęściej za swoje usługi stosuje regułę "co łaska", a poza tym nigdy nie namawia chorego do rezygnacji z metod medycyny konwencjonalnej, a stara się dopasować swoje metody do kuracji zalecanej przez lekarza. Często wybitnymi bioenergoterapeutami są właśnie lekarze. Oto przykład:

" Doktor Matthias Rath(twórca tzw. medycyny komórkowej nr 10/2004 Nieznany Świat) stwierdził że witamina C powstrzymuje wzrost nowotworu od 70% do 80%. (…) W przypadku chorego z rakiem płuc po zastosowaniu wspomnianej naturalnej terapii po 10 miesiącach komórki nowotworowe całkowicie znikły(…) Doktor opublikował swoje odkrycie w 1992r. (!!!) i jak łatwo się domyślić nie wzbudziło ono zainteresowania w świecie medycyny konwencjonalnej (…)"

Innym przykładem mogą być chociażby indiańscy szamani, którzy potrafią wyleczyć ludzi z poważnych chorób takich jak schizofrenia.

Mnisi buddyjscy prowadzą ośrodek odwykowy w którym każą swoim podopiecznym medytować dzień i noc. Taki podopieczny musi też przez jakiś czas odżywiać się własnymi rzygami bo nic innego do jedzenia nie dostanie.

Tutaj właśnie zaczyna się konflikt - można zrobić coś niekonwencjonalnego osiągając zamierzony efekt, który jednak będzie marginalizowany, ignorowany tylko dlatego że jest to sprzeczne z interesem jakiejś grupy społecznej uważającej się za ostatecznego recenzenta w danej sprawie.

2. PROROCTWA, JASNOWIDZENIE i ASTROLOGIA

Towarzyszą człowiekowi od zarania dziejów. Nikt tego nie policzył ale możnaby stwierdzić że na 1000 proroctw jedno jest autentyczne, sprawdzone. Proroctwa nie można przyjmować bezkrytycznie - jest pewien system dzięki któremu można łatwo zidentyfikować co jest oszustwem a co nosi znamiona prawdziwości. Prawdziwe proroctwa oparte są na solidnych podstawach . Proroctwo bazuje na konsekwencji i logice. Coś co nie ma takich znamion - nie jest proroctwem. Przykładem który od razu przychodzi na myśl jest "Biblia". Wielu było proroków, którzy przepowiadali nadejście Zbawiciela i rzeczywiście tak się stało. Jednak gdy jakiś śmiałek sięga po proroctwa innego rodzaju, spoza kanonu biblijnego, naraża się na krytykę. A to jest bardzo ciekawe: można mówić o prorokach, którzy przewidzieli nadejście Chrystusa ale już o innych sprawach wspominać nie wolno. Czemu?

Nasz Święty wspominał, że słyszał już wiele proroctw dotyczących nieuchronnie zbliżającego się końca świata a jak dotąd przecież żadne się nie spełniło. Pytam: o jakie proroctwa chodzi? Konkretnie. Czekam na odpowiedź.

Tymczasem przytoczę tutaj parę cytatów z Mitara Tarabicza, duchownego prawosławnego, który żył w latach 1836-1918:

- II wojna światowa: "Na początku Rosja nie weźmie udziału w wojnie, ale kiedy zostanie zaatakowana przez wrogą armię, stawi opór. Na rosyjskim tronie zasiada czerwony car(…)Rosja zawrze przymierze z innymi wielkimi królestwami położonymi za morzami i razem pokonają antychrysta i uwolnią wszystkie zniewolone narody Europy"

- wydarzenia po 1945r: "Po Wielkiej Wojnie na świecie zapanuje pokój. Pojawi się wiele państw... czarnych, białych, czerwonych i żółtych. Zostanie utworzony międzynarodowy sąd, który nie będzie pozwalał państwom na wzajemne walki. Ten sąd będzie ponad wszystkimi królami. Tam, gdzie wybuchnie wojna, sąd rozsądzi sprawiedliwie, starając się zmienić nienawiść i rzezie w miłość i pokój. Ci, którzy dożyją tych czasów, będą więcej niż szczęśliwi"

- co ciekawe na temat telewizji, komputera, internetu: "Człowiek zbuduje pudło, w którym będzie swego rodzaju przyrząd z obrazami, ale oni nie będą mogli porozumiewać się ze mną już zmarłym, mimo iż ten przyrząd z obrazami będzie tak blisko tego innego"

- III wojna światowa: "wybuchnie ta okropna wojna, biada armiom, które będą latać po niebie; lepiej będzie tym, którzy będą walczyć na ziemi i wodzie. Ludzie prowadzący tę wojnę będą mieli swoich naukowców, którzy wymyślą różne dziwne kule armatnie. Kiedy one wybuchną, to zamiast zabijać rzucą zaklęcie na wszystko, co żyje - ludzi, armie i zwierzęta. To zaklęcie uśpi ich i będą spali zamiast walczyć, ale później wrócą do zmysłów. Tylko jeden kraj na końcu świata, otoczony wielkimi morzami, tak duży jak nasza Europa ,będzie żył w pokoju bez, jakichkolwiek kłopotów... Ani w nim, ani ponad nim nie eksploduje żadna kula armatnia! Ci, którzy uciekną i skryją się w górach z trzema krzyżami, znajdą tam schronienie i zostaną ocaleni, by żyć dalej w obfitości, szczęściu i miłości, ponieważ nie będzie już więcej wojen..."

Przy okazji konfliktów zbrojnych warto wspomnieć o tzw. Tajemnicach fatimskich objawionych w roku 1917. Oto fragment:

- wynalezienie bomby atomowej: "Szatan wytycza bieg wydarzeń. Będzie on umiał się nawet wedrzeć do najwyższych władz Kościoła. Zbałamuci głowy naukowców, którzy wynajdą broń niszczącą połowę ludzkości w kilku minutach"

Jeżeli chodzi o jasnowidzenie moim ulubieńcem pozostaje Krzysztof Jackowski, którego wizje są niepodważalnym dowodem na to że takie zjawisko istnieje. Ostatnio pomagał policji w sprawie zaginięcia 11 - letniej dziewczynki z Kielc. Trafnie przewidział miejsce zakopania zwłok. W grudniu 2006 przepowiedział rozpad koalicji rządowej w Polsce, upadek Leppera. Wypowiadał się także na temat ingerencji "obcych cywilizacji" i ich planów wobec ziemi.

3. CHANNELING

"(…)Channeling - jest to łączenie się, kontakt w sposób paranormalny z jakimiś energiami/bytami niematerialnymi. Kontakt ten następuje drogą pozazmysłową, kanałem mentalnym, na ogół bez użycia języka werbalnego. Otrzymane przekazy często są trudne do zrozumienia. Podświadomość przekłada je na bardziej zrozumiałe myśli, słowa mówione bądź też pisane (jest to tzw. pisanie automatyczne). Podczas channelingu ciało człowieka znajduje się w transie. W tym czasie władzę nad ciałem przejmuje inna energia/byt która używa go jako kanału komunikacyjnego lub odbiornika. Przekazy channelingowe najczęściej są dość ogólne, a ich tematem jest przesłanie miłości i przygotowanie ludzkości do przebudzenia w 2012 roku. Istoty które przekazują te informacje podają się najczęściej za wysłanników światła, duchowych przewodników, obce cywilizacje (np. Plejadianie, Kasjopeanie, Ra)(…)"

Przyjmuje się że najbardziej wiarygodną osobą zajmującą się channellingiem jest Laura Knight-Jadczyk. W internecie powstała strona na której Laura i jej mąż Arkadiusz dzielą się informacjami przekazanymi im przez "kosmitów" w trakcie seansów channelingowych. Co to za przekazy? Otóż wedle Jadczyków otrzymują oni przekazy od Kasjopean, bliżej nieokreślonych bytów "wyższej generacji". "Kasjopeański eksperyment" zamieszczony w necie zawiera tyle wątków, że gdybym chciał tutaj rzeczowo streścić jego główne wątki byłoby to niepożądane. http://quantumfuture.net/pl/intro00.htm - na tej stronie chętni mogą zapoznać się z tymi zagadnieniami bezpośrednio. Ja tymczasem spróbuję przytoczyć troszkę cytatów, które może naświetlą charakter codziennej pracy Jadczyków, czyli rozmów z "wyższą cywilizacją" :

  • P: (L) Witamy.
  • O: Witamy.
  • P: (L) Macie dla nas jakieś wiadomości?
  • O: Róbcie dalej to co przychodzi wam naturalnie.
  • P: (L) W odniesieniu do czego?
  • O: Studiujcie
  • P: (L) Jak prawda może nas chronić?
  • O: Świadomość chroni. Ignorancja naraża
  • (L) Czy Jezus jest wynikiem genetycznej inżynierii Obcych?
  • O: Blisko.
  • P: (L) Moglibyście wytłumaczyć?
  • O: Zbyt skomplikowane dla obecnej energii.
  • P: (L) Czy Maryja była naprawdę dziewicą kiedy rodziła?
  • O: Nie.
  • P: (L) Czy zaszła z ciążę w sposób normalny?
  • O: Tak.
  • P: (L) Czy Jezus został genetycznie zmodyfikowany?
  • O: Po urodzeniu i podczas dzieciństwa.
  • P: (L) Kim był Jezus z Nazaretu?
  • O: Zaawansowanym duchem.
  • P: (L) Czy Jezus urodził się z niepokalanego poczęcia; to znaczy czy jego matka nie miała stosunku seksualnego z mężczyzną by go począć?
  • O: Nie.
  • P: (L) Więc ona miała stosunek seksualny z mężczyzną, aby go począć, czy tak?
  • O: Tak.
  • P: (L) Kim był ten mężczyzna z którym miała stosunek seksualny by począć Jezusa?
  • O: Tonatha.
  • P: (L) A kim był ten osobnik Tonatha?
  • O: Znajomym.
  • P: (L) Ile lat miała matka Jezusa, Maria, gdy go poczęła?
  • O: 19.
  • P: (L) Czy Józef był zdenerwowany, gdy odkrył, że Maria jest w ciąży?
  • O: Nie.
  • P: (L) Ile lat miał Józef, gdy poślubił Marię?
  • O: 39.
  • P: (L) Czy Józef był niezdolny do spłodzenia dzieci?
  • O: Blisko.
  • P: (L) Jaka jest data narodzenia Jezusa, licząc wstecz w naszym systemie kalendarzowym?
  • O: 01 06 minus 14.
  • P: (L) O której godzinie on się urodził?
  • O: O 6 rano.
  • P: (L) Czy wystąpiły wtedy jakieś niezwykłe kosmiczne zjawiska w formie gwiazdy czy zrównania planet?
  • O: Nie.
  • P: (L) Czym była gwiazda, którą Trzej Mędrcy widzieli na Wschodzie i która poprowadziła ich do miejsca jego narodzenia? Czy nastąpiło to zdarzenie, gdzie Trzej Mędrcy przyszli by ofiarować dary?
  • O: Blisko.
  • P: (L) Kim byli ci, którzy przyszli ofiarować mu dary?
  • O: 3 proroków.
  • P: (L) Z jakiego kraju przybyli ci prorocy?
  • O: Iran. Znany także jako Persja.
  • P: (L) Czy Jezus był osobą, która miała metafizyczne czy też niezwykłe moce od urodzenia?
  • O: Blisko.
  • P: (L) Czy on miał od najwcześniejszych lat swego życia świadomość tego, że był w jakiś sposób wyjątkowy lub wybrany?
  • O: Tak.
  • P: (L) Czym była "gwiazda", która wskazała prorokom...
  • O: Statek kosmiczny.
  • P: (L) Jaki rodzaj statku kosmicznego?
  • O: Matka.
  • P: (L) Skąd przybył ten statek matka?
  • O: Z innej rzeczywistości.
  • P: (L) Czy to oznacza inną rzeczywistość w wymiarze czy gęstości?
  • O: Tak.
  • P: (L) Czy my znamy te inne rzeczywistości czy gęstości jako inne systemy gwiezdne lub planety?
  • O: Częściowo.
  • P: (L) Jezus dorósł do wieku lat dwunastu, wtedy przeszedł Bar-Mitzwe, czy tak?
  • O: On przeszedł Bar-Mitzwe w wieku lat 10.
  • P: (L) Czy w tym czasie otrzymał nauki gdzieś indziej?
  • O: W obrządku Aramejskim.
  • P: (L) Czy Jezus podczas lat swego dorastania podróżował do innych krajów i uczył się u innych mistrzów?
  • O: Nie.
  • P: (L) Gdzie on uzyskał swoje nauki czy trening?
  • O: Przez channeling do niego.
  • P: (L) Czy on kiedykolwiek podczas swego życia podróżował do Indii?
  • O: Nie.
  • P: (L) Czy podróżował do Egiptu i przeszedł inicjację w Wielkiej Piramidzie?
  • O: Nie.
  • P: (L) Żył całe swoje życie w Palestynie?
  • O: Blisko. Generalnie na tamtym obszarze. Biblia nie jest całkowicie dokładna.
  • P: (L) Kiedy Jezus uczestniczył w ślubie w Kanie, czyj był to ślub?
  • O: To się nie zdarzyło.
  • P: (L) Czy Jezus nakarmił tysiące ludzi kilkoma bochenkami chleba i kilkoma rybami?
  • O: Nie.
  • P: (L) Czy mówisz, że wszystkie cuda opisane w Biblii są mitami?
  • O: Pamiętaj, że to jest zniekształcona informacja zmieniona po fakcie dla celów politycznych i ekonomicznego zysku i kontroli.
  • P: (L) Powiedz nam co naprawdę robił Jezus?
  • O: Nauczał duchowych prawd tych, którzy ich pragnęli.
  • P: (L) A co był podstawą tych duchowych prawd?
  • O: Channelingowana informacja z wyższych źródeł.
  • P: (L) Co to za prawda, której nauczał Jezus?
  • O: Że wszyscy ludzie są kochani przez stwórcę i są jednością z nim.
  • P: (L) Czy on czynił cuda?
  • A: Trochę.
  • P: (L) Czy możesz nam powiedzieć o jednym lub dwóch z nich?
  • O: Uzdrawianie.
  • P: (L) Czy on był w stanie dosłownie uzdrawiać dotykiem swojej ręki?
  • O: Tak.
  • P: (L) Czy on przeprowadzał egzorcyzmy?
  • O: Blisko.
  • P: (L) Czy Reiki jest tą metoda której używał do uzdrawiania; czy jakiejś podobnej?
  • O: Tak."

Może wystarczy… i tak pewnie nie przeczytaliście do końca tych, chciałoby się rzec, bredni. Ale może znajdzie się jakiś śmiałek, który spróbuje polemizować z tymi, w niektórych miejscach, bardzo precyzyjnymi wypowiedziami?

Celem tego bardzo skromnego artykułu było wyłącznie naświetlenie tego czym zajmuje się wiedza ezoteryczna. Właśnie - wiedza. Mam nadzieję, że już niedługo skończą się czasy w których ta gałąź wiedzy jest traktowana z przymrużeniem oka lub machnięciem ręki. Ludzie zajmujący się tymi sprawami nie są w żadnym wypadku bezkrytycznymi matołami, fanatykami czy też ignorantami. Traktują swoje zajęcie - jako pracę. Nie wspomniałem o swoim ulubionym temacie czyli kwestii kalendarza Majów i roku 2012 . Jest to oczywiście skrótowe hasło ponieważ, jak postaram się przedstawić to w następnym artykule, kalendarz Majów to nie tylko rok 2012 i powiązane z nim wydarzenia. Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Matryca  

1.   22.8.2007   22:30:19 Święty
Dobra, pierwszy rzucam kamieniem. Będę te punkty krytykował po kolei.

1. Bioenergoterapia
Owszem może i coś w tym jest. Bardziej jednak to działanie opiera się na autosugestii pacjenta, niż na rzeczywistym oddziaływaniu bioenergoterapeuty. Oczywiście wiele dziedzin medycyny uważanych kiedyś za praktyki magiczne, teraz zdobywa uznanie w kręgach oficjalnej medycyny. Przykładem jest chociażby akupresura.

Tak naprawdę nie wiemy jeszcze bardzo wielu rzeczy dotyczących ludzkiego ciała i umysłu. Nauka jest po to aby rozświetlać ciemności. Chodzi o to żeby demitologizować pewne zjawiska. Ktoś może powiedzieć że talizmany mają magiczną moc. Ja powiem że ta moc polega na wierze w ich działanie. Po prostu człowiek który wierzy w działanie amuletu potrafi się bardzo mocno podświadomie zmotywować. Tylko tyle i aż tyle, żadnych czarów.

Jeśli chodzi o leczenie schizofrenii przez szamanów, to też jestem w stanie w to uwierzyć. Dobry szaman jest jak haker od mózgu. Jeśli potrafi się zalogować d czyjejś głowy i poprzestawiać mu parę klocków, to jeśli jest dobry, potrafi leczyć choroby psychiczne. Tu też nie ma magii, jedynie odpowiednie nastawienie, słowa, czasem chemikalia.

W leczenie raka witaminą C kompletnie nie wierzę. Gdyby to była prawda, to liczba osób umierających na tę chorobę była by o wiele mniejsza. Może gość nie przedstawił wiarygodnych dowodów.

Mi chodzi o to że cała ta magia to po prostu niewiedza podlana baśniowym sosem. Widząc tęczę możemy powiedzieć że to znak z niebios, albo rozproszenie światła w kropelkach wody. Ja wolę ten drugi rodzaj odpowiedzi.
2.   22.8.2007   23:24:23 mathol
Sam uderzyłeś w siebie tym kamieniem. Ja myślałem że to jest dla wszystkich oczywiste że bioenergoterapia to dziedzina która mobilizuje "ukryte" czy "podświadome" siły mózgu. I bioenergoterapeuci sami o tym mówią głośno!!! Właśnie chodzi o to zeby nie nazywac bioenergoterapii magią, czarami - tylko żeby przyznać iż jest to jak najbardziej racjonalna forma leczenia.
3.   22.8.2007   23:39:52 Święty
Poczekaj na następne.
4.   22.8.2007   23:53:4 mat
Z niecierpliwościa czekam na skomentowanie przekazów channelingowych. Ich prostota i racjonalność są jednym z najbardziej niesamowitych rzeczy jakie udało mi sie kiedykolwiek przeczytać!!! Pod większością rzeczy jako racjonalista z pewnością Święty mógłbyś się podpisać! gdyby nie to że informacje te pochodzą od... kosmitów :)
5.   23.8.2007   0:38:43 mat
Z niecierpliwościa czekam na skomentowanie przekazów channelingowych. Ich prostota i racjonalność są jednym z najbardziej niesamowitych rzeczy jakie udało mi sie kiedykolwiek przeczytać!!! Pod większością rzeczy jako racjonalista z pewnością Święty mógłbyś się podpisać! gdyby nie to że informacje te pochodzą od... kosmitów :)
6.   27.8.2007   13:39:18 Święty
No dobra, teraz drugi kamień.

2. PROROCTWA, JASNOWIDZENIE i ASTROLOGIA

Jak sam zauważyłeś sprawdza się jedno na 1000 proroctw. Ja przypuszczam że nawet jedno na 1000 000 jeśli doliczyć indywidualne przewidywania ludzi, o których trudno znaleźć jakąkolwiek wzmiankę. Przy takiej ilości strzałów nic dziwnego że się w końcu trafi. Dlaczego nie wierzę w przepowiednie ? No cóż, odstawmy na razie dociekania ich autentyczności i poprawności interpretacji.

Jeżeli współczesna fizyka kwantowa i jej interpretacje są poprawne (na razie wszystko na to wskazuje) to w każdym ułamku sekundy, nasz wszechświat dzieli się na niezliczoną ilość kopii. Wyobraźmy sobie rzut monetą. Spróbujmy przewidzieć co wypadnie. Wiadomo, orzeł lub reszka. To klasyczne podejście do sprawy, skażone niestety naszą intuicją makroświata. W rzeczywistości, nasz wszechświat rozdzieli się na dwa wszechświaty równoległe. W jednym z nich wypadnie orzeł, w drugim reszka. Wiem że to może trudne do zaakceptowania, ale tak jest.

Jeśli chodzi o przewidywanie przyszłości, to jest jak z pogodą. Można jako tako przewidzieć w niedaleką przyszłość, z dalszą są niestety coraz większe problemy. Po prostu dzieją się wszystkie możliwe historie. Jeśli więc jakiś jasnowidz przewiduje wojnę, to w części światów ona będzie a w części nie. Dlatego zdarza się że takiemu osobnikowi w którymś ze światów po prostu uda się trafić. Nie ma w tym nic magicznego. Czysta matematyka. Jeśli dodasz do tego przytłaczającą ilość nie trafionych przewidywań, masz potwierdzenie.

Wyobraźcie sobie że stawiam na stole ołówek zatemperowanym końcem do dołu i przytrzymuję go palcem. Następnie biorę 20 osób i każe im zaznaczyć miejsce w które on upadnie kiedy zabiorę palec. Każdy zaznacza, ja puszczam ołówek i okazuje się że jedna z tych osób bardzo dokładnie przewidziała miejsce upadku. Czy ta osoba jest jasnowidzem ? Raczej pochopny wniosek.

Jeśli do tego dodać fakt, że wiele proroctw jest interpretowanych post factum, oraz to że często ich autentyczność budzi zastrzeżenia, czarodziejski obraz jasnowidzenia po prostu się rozwiewa.

PS: Chciałem jeszcze dodać, że prawie każda kultura czeka na swojego zbawiciela. Biblijne proroctwa należałoby zatem rozpatrywać w kategoriach socjologicznych i kulturalnych niż boskich. Po prostu takie proroctwa są wspólną cechą rodzaju ludzkiego.
7.   5.9.2007   0:58:10 Święty
Kamień trzeci, czyli kopanie lezącego.

3. CHANNELING

Ciekaw jestem od kiedy ustną relację jakiejś osoby można traktować jako wiarygodny dowód. Gdyby prawdziwa nauka tak działała to do dziś latalibyśmy na bosaka, w postrzępionych skórach, a ogień rozpalalibyśmy pocierając o siebie dwa drewienka. Relacja świadka nie może być dowodem na potwierdzenie jakiejś tezy, ponieważ zmysły są zawodne, a umysł też lubi nas zwodzić. Stąd w prawdziwej nauce eksperyment. Jest to jakby niezależny od badacza zmysł, z całą pewnością bardziej obiektywny od subiektywnych wrażeń świadka.

Dialog który przedstawiłeś budzi we mnie tylko uśmiech politowania, kierowany zarówno do osób piszących takie rzeczy jak i do tych którzy w to wierzą. Takie coś może napisać każdy. Biorę do ręki biblię, wyjmuję parę szczegółów i sklecam podobny dialog. Nawet przedszkolak by to potrafił, a dorosły człowiek przy wódce (lub czymś innym) napisałby o wiele bardziej interesujący i tajemniczy dialog. Co innego gdyby w owych przekazach znalazło się coś czego jeszcze nie wiemy, a co można sprawdzić przeprowadzając jakiś eksperyment. Wtedy taka relacja znacznie zyskałaby na wiarygodności.

Zresztą sam pomyśl. Wyobraź sobie że przychodzę do ciebie i mówię: "Wiesz wczoraj skontaktowali się ze mną Plejadianie. Powiedzieli mi że prezydent i premier mają zamontowane w dupach sondy, dzięki którym można nimi sterować radiem" ;-> Uwierzyłbyś ?
8.   5.9.2007   1:0:54 Święty
No albo coś w tym stylu:

-Witaj to znowu my Plejadianie.
-Czego chcecie ?
-Wiesz że to nie Piotr Rubik wynalazł słynną kostkę ?
-Tak ? A kto ?
-To my, my to zrobiliśmy.

No i jak, mógłbym relacjonować przekazy channelingowe ?
9.   5.9.2007   8:28:2 Radosław
No Święty - z tym channelingiem o kostce Rubika przegiąłeś....:)))))))))) Z takich przekazów można całkiem niezłe 'urban legend' tworzyć. Zresztą niestety samo istnienie takiego przekazu też jest taką legendą.... Chyba już pisałem totaj na KonglO, że jest w Stanach koleś, który da milion baksów za potweirdzenie jakiegoś paranormalnego czynu. Może Jadczykowie już próbowali, albo jeszcze trenują z Kasjopejanami...:)