27-05-2007 Święty
 

Podsumowanie

Co się stało a co się nie stało i co się jeszcze stanie lub nie.

Kochani KonglOmeraTariusze. Już minął rok jak ... . Wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ;-> Wypada napisać małe podsumowańsko. Co się przez ten rok stało ? Stronka wystartowała, uzbierało się 18 galerii (w tym 3 z życi emigranta) i powstało trochę artykułów. Okazało się że Sczepan-Satanowski-Zamokły jest urodzonym publicystą. To prawda że ojciec dyrektór pragnął tysiąca wejść dziennie, a maksymalnie zdarzyło się 34 i to dokładnie 14-02-2007 czyli w walentynki. Od początku działania stronę odwiedzano 2822 razy, wpisów w księdze gości jest 417, co daje 0.147 wpisu na wizytę. Srednia ilość odwiedzin jest 12.05 dziennie.

Było parę projektów i parę szumnych zapowiedzi. Niektóre z nich nadal czekają na realizację. Napisano 28 artykułów z czego 9 herbatek czyli 0.321 herbatki na artykuł, licząc z ciastkami 2.(54). Pojawił się również wątek literaturoznawczy. Ba !!! Nawet UFO tutaj zagościlo. Najczęściej sronę odwiedzano o 23, 186 razy, a najrzadziej o 6, tylko 6 razy.

Było parę projektów wyglądu strony.

Jak zapewne wiecie od momentu opublikowania, wygląd ten również się zmieniał. W momencie kiedy piszę te słowa, jestem trochę najebany, wybaczcie. Ojciec Dyrektor nigdy nie ocenzurował żadnego tekstu. Nigdy ?! A przepraszam. Wyciąłem kiedyś post Matriksa. Post był w księdze gości i składał się ze słowa: "pierdolenie" powtórzonego około 50 razy. Wyciąłem bo swierdziłem, że Matrix pewnie się rozbestwi.

No i oczywiście nieśmiertelna plansza

Co do serii: "Z życi emiganta", to obiecuję niebawem wystawić czwarty odcinek, a po nim 20 tak samo nudnych. KonglOmeraT podobno kiedyś u kogoś pojawił się na pierwszym miejscu w goglu.

Jak pewnie zauważyliście, teraz stronka ma nowy adres: konglomerat.org.pl . To jest już stały i ostateczny adres, gdyż ojciec dyro wybulił na to trochę dolarów. O prócz tego, jesteśmy teraz na nowym serwerze i ma takie parametry że chyba umieszczę jakiś odcinek Rocco w downloadach.

A widzicie prawie bym zapomniał. Miałem opwiedzieć historię banera. Pewnie wszyscy ją znają, ale opowiem, gdyby ktoś nie wiedział. Nazwę KonglOmeraT wymyśliłem sam. Nie miałem jednak na tyle bezczelności żeby samemu zaprojektować baner. Wziąłem więc odpowiednie literki ze skrabla i wrzuciłem je do odpowiedniego zielonego woreczka. Następnie dzwoniłem po znajomych i na żywo losowałem dla nich literki, do zrobienia.

  • K wykonał Szczepan. Jest to mix wspomnień i tęsknot współczesnego polaka z klasy śedniej.
  • O i N Wykonał Ojciec Dyrektor i miały te literki reprezentować rozpędzone koło parowozu.
  • G Należy do fransa. Jakiekolwiek zbieżności z "GW" są przypadkowe.
  • L Zostało narysowane przez Martę, następnie sfotografowane komórą, przesłane do kompa i obraobione. To chyba najbardziej multimedialna literka, w całym banerze.
  • O Tutaj Justyce zaszalała z wszystko widzącym okiem.
  • M to znowu Szczepan. Nasza matryrologia nie dawała mu spokoju.
  • E To satanistyczny Janek.
  • R Ewidentna aluzja do Ojca, autorstwa Fransa.
  • A To jeszcze bardziej satanistyczny Janek.
  • T Zaszczyt dopisania epilogu miała Justce.

Składanie banera, przypadło Justyce.

No cóż pewnie jeszcze trochę się tu wydarzy. Wiem że ociągam się z nową odsłoną, ale piszę tego CMS-a nadal. Na razie musicie zadowolić się tym co jest.

Pomysł KonglO zrodził się, podczas pijackiego dogorywania po sylwestrze 2005/2006 w Kowalowej. Nie wiem czy to był dobry pomysł czy nie, wiem tylko że nie był mój.

Święty  

1.   27.5.2007   13:56:3 Święty
No ciekaw jestem jak to się dalej potoczy.
2.   27.5.2007   14:2:29 matk
He he - oby lepiej było :)
3.   28.5.2007   13:36:46 Szczepan Zamokły - Satanowski
Dodajmy, że banerek powstał 29 marca na Blacharskiej, chociaż Frans uczestniczył tylko duchem. Potem działalność Konglo już miała rozkwitnąć ale wrocławskiej parze pomysłodawców i jeszcze kilku osobom z kraju głowę zaprzątał wówczas inny projekt:

http://podboj.blox.pl

Jego rocznicę wkrótce też będziemy obchodzić. Jazda była ostra i dookoła! U zdradzieckich sąsiadów trwał mundial, ale biało-czerwoni dzięki strategi Janasa uratowali się przed finałem! Ten przegrany mecz z Niemcami obejrzeliśmy na pierwszym postoju: w Poznaniu - u Janka i Jego Babci.
Czy starczy nam fantazji by wpaść na takie kolejne pomysły? Szalone, ciekawe i zakręcone? Metro we Wrocławiu? Imprezy w stylu... (w Kowalowej wymyśliliśmy takie weekendy, że jedziemy gdzieś w Polskę albo przyjeżdżamy do siebie i imprezujemy w wybranym stylu: PRL, czarna msza, lata 60-te)?
Myślę, że jeszcze nie raz zaśpiewamy: "Cała naprzód ku nowej przygodzie..."
4.   28.5.2007   13:52:54 Szczepan Zamokły - Satanowski
A i jeszcze jedno:

1. Odbył się jeden KongloZjazd :) Frekwencja podobna do tej w wyborach uzupełniających do Senatu...
2. Zrealizowano jeden projekt, którego pomysł zrodził się na Konglomeracie, a którego realizację przekładano i przekładano. W końcu Ojciec Dyrektor się zdecydował. Zrobił to poza granicami Rzeczypospolitej, ale na obszarze Słowiańszczyzny - bo jakże by inaczej. Na pewno niedługo podzieli się wrażeniami...
5.   28.5.2007   14:59:17 Święty
Oj już niebawem ;->