421.   27.5.2007   14:6:4 Matka Generalna
Chciałam pogratulować Ojcu Dyrektorowi i złożyć Konglo najserdeczniejsze życzenia z okazji pierwszych urodzin!

Konglusiku mój malutki
Rośnij duży, okrąglutki!

Oł je!
422.   28.5.2007   18:40:33 matół
w ramach współuczestnictwa: jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
ebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtows
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
ebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtows
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
ebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtows
ebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!


jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtows
aćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtows
ebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!


jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!
jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtowszystko!jebaćtow


423.   28.5.2007   22:11:16 Matka Generalna
Jeaaaa, Matół jak zwykle lubi się chwalić nowo poznanymi słowami :D :D
424.   29.5.2007   16:35:40 dopytywacz
Łatwo powiedzieć: jebać! Ale jak jebać? W pojedynkę czy grupowo? Rano czy wieczorem? Z przerwą czy bez przerwy? Z uczuciem czy bez? Itd.,itd...
425.   30.5.2007   0:47:14 Święty
Z jebaniem to jest tak ...
pi pi pi tydy tydy ty
426.   31.5.2007   0:26:48 Święty
Halo zapraszam do współpisania, opowieści niezwykłej (ikonka z piórem). Do roboty i to już.
427.   31.5.2007   21:44:28 Święty
A tak wogle, to zaczynam w poniedziałek pracę. Taką normalną, nawet lepszą niż w Volvie (tyle że godziny z dupy).
428.   1.6.2007   12:32:46 Radosław
Co znaczy z dupy? Ja pracuje od 7 do 15. Kiedys sobie wymyslilem (ale nikomu o tym nie mowilem jeszcze), ze gdybym mial inne godziny pracy to za kazda godzine po 15. chcialbym 1000 miesiecznie. Co ciekawe - za godziny przed 8.30 tez chce. Cennika nie ustalilem, bo to musialoby interferowac z moim zyciem.
429.   1.6.2007   14:49:2 Szczepan Zamokły - Satanowski
Coś mi się wydaje, że ta powieść nie pociągnie długo. Jeśli wszyscy bohaterowie mają być obleśnymi wieśniakami o PGR-owej mentalności to już można przystąpić do finału: Wielka popijawa, wielkie ruchanie, wielki kac. Potem można dać opcję: "Czytaj od początku". W każdym bądź razie ja wysiadam.
430.   1.6.2007   19:19:0 Święty
Ja będę pracował od 10:30 do 18:30 i szczerze ci Radziu zazdroszczę. Jeśli zaś chodzi o powieść to nie przejmuj się będzie git. To przecież dopiero początek zawiązania akcji. Poza tym rozumiem że się wkurwiłeś, że Frans ci z Witka zrobił buraka.
431.   2.6.2007   1:0:32 Święty
No dobra Szczepanie. Masz pan trochę inteligiencji w opowiadanku. Siadaj do pisania, bo ci się bohaterzy zanudzą.
432.   2.6.2007   11:54:30 Szczepan Zamokły - Satanowski
Dokładnie rzecz biorąc to chodziło mi o to, że to się kupy nie trzyma. Skoro w moim odcinku było w miarę jasno skreślone jakiego typu człowiekiem jest ten czy tamten to jeśli chce się go wsadzić po pijaku za kierownicę to trzeba by wyjaśnić co się stało, że koleś, który kilka linjek wcześniej był porządnym i przestrzegającym prawa gościem i na dodatek romantykiem zakupił tanie wińsko i na dodatek wsiadł do Nissana. Nie chodzi o to, że zżyłem się z bohaterem bo konwencja jest taka, że można go zabić na samym początku następnego odcinka... Poza tym coś optymistycznego: styl narracji odcinka piątego najbardziej mi się podobał. Mój miał za dużo opisów i słdkiego pierdolenia :)
433.   2.6.2007   12:9:35 Szczepan Zamokły - Satanowski
Poza tym skora Róża i Kinga to kumpele z liceum to jakim cudem pierwsza jest na pierwszym roku (minęło pięć lat jak wyjechała do Szczecina, jest na hotelerastwie, ale marzy o teatrologii, wynajmuje chatę za stypendium) a druga już jest po?
434.   2.6.2007   12:57:10 Frans
Tęsior, sam pokazałeś dwie twarze Witka (piłkarz-itelektualista, namiętnie czytający ulubieniec małomiasteczkowych bibliotekarek, ale ta kurwa, którą włożyłeś w jego usta, przeszła bez najmniejszego zająknięcia!). Ja trochę pogłebiłem portret psycho-mentalny tej postaci, czerpiąc obficie z własnej biografii (tak, jestem dwulicowym ch.m); nie dosłownie, bo ja po pijaku nie wsiadam za kierownicę, ale może u Witka to też był wypadek przy pracy, pojedynczy wyskok, ale właśnie niezwykle brzemienny w skutki?

Apeluję do wszystkich nie tylko o wprowadzanie kolejnych postaci i nowych sytuacji, ale urozmaicanie stylu, wprowadzanie zmiennej, subiektywnej narracji itp., bo już za chwilkę może się okazać, że przynudzamy potwornie i sami nie będziemy mieli ochoty tego czytać. Jak dotąd nie potrafię żadnej z postaci polubić, przywiązać się, poczuć się zaintrygowany jej losami. A do Wielkiego Fianału, o którym wspominał Tesior, jeszcze trochę wody w Odrze chyba upłynie.
435.   2.6.2007   14:26:59 Szczepan Zamokły - Satanowski
Franiu, przedstawiłem Witka jako wyróżniającego się swoim zachowaniem na tle wioskowej społeczności. Niezbyt wiarygodne byłoby gdyby powiedział "Ty zła kobieto!" Było nie było wychował się na wiosce i jest sportowcem. Nie słyszy w szatni poezji Norwida... W książki ucieka po treningach bo taką ma konstrukcję mentalno - psychiczną ale trudno się spodziewać, że z ludźmi ze środowiska, które jest - chcąc nie chcąc - także jego środowiskiem naturalnym rozmawia w sposób inny niż reszta. Poza tym coś musiało nim wstrząsnąć skoro tak pojechał do siostry swojej ukochanej, no nie? Z sylwetki jaką zarysowałem można spodziewać się, że gdyby nawet pojechał po pijaku to pretensję miałby do siebie a nie do sprzedawczyni...